koszyk     zarejestruj się
  Katalog wszystkich naszych
  książek w formacie pdf
W twoim koszyku
znajduje się 0 elementów
        HOME         NOWOŚCI         PROMOCJE         ARTYKUŁY         POMOC         KONTAKT

Bogaty ojciec, Biedny ojciec


Nazwa ksiazki :
Bogaty ojciec, Biedny ojciec

Autor : Robert Kiyosaki, Sharon L. Lechter
Wydawnictwo : IPE


Termin realizacji : 2-4 dni
Cena rynkowa : 32.95
Oszczędzasz : 8.45 zł ( 25.64 % )

Nasza cena : 24.50 zł.
DO KOSZYKA


Zapraszamy Cię do przeczytania ciekawego opisu




Czego są uczone dzieci bogatych ludzi?

Rada przekazywana rodzicom przez Roberta Kiyosaki może drastycznie zmienić przyszłość naszych dzieci: "Nie marnujmy czasu na mówienie naszym dzieciom, że mają chodzić do szkoły, zdobywać dobre wyniki i znaleźć dobrą pracę".

"Ta nieaktualna już filozofia, która nie jest drogą do zasobności, przyczyni się do tego, że nasze dzieci będą przez całe życie obciążone długami z powodu finansowej niekompetencji" - mówi Kiyosaki w "Bogatym ojcu, Biednym ojcu".

Tematykę książki dokładniej precyzuje jej podtytuł: "Czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i średnia klasa!". A oto jeden z sekretów: "Biedni i średnia klasa pracują za pieniądze. U bogatych pieniądze pracują dla nich".

Kiyosaki, reprezentując czwarte pokolenie Amerykanów japońskiego pochodzenia, przedstawia siebie jako dowód na to, że właściwa postawa i twórcze myślenie mogą ukształtować naszą finansową kondycję. Od trzech lat jego książka zajmuje czołowe pozycje na różnych listach bestsellerów: "USA Today", "Business Week", "The Wall Street Journal", "The New York Times", "amazon.com" i innych. Autor wychował się na Hawajach. Na jego umiejętności, postawę i rozwój miało wpływ dwóch ojców. Jego biologiczny ojciec, wysoko edukowany i odnoszący zawodowe sukcesy, doradzał mu, aby z poświęceniem pracował za pieniądze i wspinał się po drabinie korporacji. Drugi, "bogaty" ojciec, który był ojcem szkolnego przyjaciela, uczył obu chłopców, aby nie pracowali za pieniądze, gdyż pieniądze powinny pracować dla nich. Bogaty ojciec pytał: "Dlaczego nie być właścicielem drabiny?".

"Większość ludzi spędza swoje życie w pogoni za pensją, podwyżkami i pewną pracą na etacie. Taki model życia jest wymuszany przez ludzkie pragnienia i strach" - mówi Kiyosaki, który w wieku 47 lat przeszedł w "stan spoczynku" jako milioner, co osiągnął dzięki inwestowaniu w nieruchomości i akcje giełdowe.

"Różnica pomiędzy bogatymi i biednymi polega na odmiennym uczeniu dzieci na temat pieniędzy. Jednym z powodów tego, że bogaci bogacą się, biedni biednieją, a średnia klasa szarpie się z finansami jest to, że przedmiot pieniędzy jest nauczany w domu, a nie w szkole. Człowiek może być wysoko edukowany, może odnosić zawodowe sukcesy, a jednocześnie może pozostawać finansowym analfabetą" - mówi autor.

Dalej stwierdza: "To nie sposoby szybkiego wzbogacenia się, ale uczenie się o tym, jaka jest różnica pomiędzy aktywami i pasywami wyznacza drogę, która prowadzi nas do finansowego sukcesu. Biedni i średnia klasa nabywają pasywa, ale myślą, że są to aktywa. Aktywa wkładają pieniądze do naszej kieszeni, a pasywa wyciągają je z niej. Nasze finansowe umiejętności warunkują to, co robimy z pieniędzmi (które zdobędziemy), jak chronimy je przed zabraniem ich przez innych ludzi, jak długo je trzymamy oraz z jaką efektywnością one pracują".

Pogląd autora, że szkoły powinny robić więcej w procesie przygotowania dzieci do posługiwania się pieniędzmi i prowadzenia finansów, wydaje się być trafnym. Zanim jednak to nastąpi, autor uważa, że rodzice powinni wypełnić tę lukę ucząc swoje dzieci na temat pieniędzy. W wielu przypadkach oznacza to, że najpierw sami muszą rozwinąć swoją finansową wiedzę.

"Bogaty ojciec, Biedny ojciec" jest punktem wyjścia dla każdego, kto chce zacząć kształtować swoją finansową przyszłość. Książka nie opisuje krok po kroku, jak osiągnąć zamierzony efekt, ale dla milionów ludzi borykających się z niedostatkiem finansowym może stać się źródłem energii do działania i szansą wydostania się z błędnego koła powodującego pogrążanie się w długach.


Chelsea Wood


Nowe myślenie na nowe czasy

Treść książki „Bogaty ojciec, Biedny ojciec” wprost zmusza do myślenia i wywołuje zaciekawienie nawet u tych osób, dla których sposoby związane z pomnażaniem własnych pieniędzy nie istniały w świadomości z powodu braku wystarczającej edukacji finansowej lub traktowane były do tej pory jako literacka fikcja.

Autor w bardzo prosty sposób definiuje pojęcia „aktywów” i „pasywów”, odnosząc je do dóbr materialnych i niematerialnych wchodzących w skład zasobów, którymi na ogół dysponuje każda osoba otrzymująca jakiekolwiek dochody. Abstrahuje przy tym od zagadnień związanych ze skomplikowanymi aspektami podatkowo-prawnej działalności gospodarczej czy z prowadzeniem tradycyjnej księgowości w firmie.

Posługując się przejrzystymi przykładami wskazuje drogi przepływu gotówki pomiędzy domowym bilansem a rachunkiem indywidualnie osiąganych zysków (przychodów) i strat (rozchodów). Koncentruje się na wskazaniu metod pomnażania aktywów generujących nadwyżki finansowe. Uczy, jak metody te wykorzystywać w praktyce i jak zauważać istniejące wokół nas możliwości pozyskania dodatkowego dochodu.

W książce zawarte są także uwarunkowania dotyczące przeprowadzenia prawidłowej kalkulacji ryzyka inwestycyjnego, do których zalicza się m.in. postulat nie ignorowania zmian zachodzących w otoczeniu przedsiębiorcy i umiejętność szybkiego pozyskiwania informacji. Przede wszystkim jednak lektura zachęca do zapanowania nad strachem i obawami, jakie towarzyszą każdemu, kto decyduje się na samodzielne rozpoczęcie inwestycji w „prawdziwe aktywa”.

Podane przykłady „robienia pieniędzy”, niekoniecznie oparte na dużych zasobach gotówkowych, inspirują do opanowania sztuki zarządzania własnymi pieniędzmi w sposób przynoszący wymierny efekt finansowy i ogólne zadowolenie. Nie zawsze jednak, na co zwraca uwagę autor, okazje do szybkiego pomnażania aktywów pojawiają się z dnia na dzień, a nie każda inwestycja, np. zakup akcji, kończy się dla nas pomyślnie. Na ogół ceną, jaką płacimy za późniejszy zwielokrotniony zwrot na zaangażowanym kapitale, przynajmniej w początkowym okresie tworzenia własnej struktury aktywów, jest rezygnacja z wydatków konsumpcyjnych. Rezygnacja ta powinna odbywać się jednak nie na rzecz zwykłych niskooprocentowanych oszczędności, lecz działań pozwalających na większą synergię kapitału.

Ponadto, autor stara się ukazać ogrom inercji zawarty w starych przyzwyczajeniach i nawykach, związanych z tradycyjnymi sposobami pojmowania prawidłowego wychowywania oraz kształcenia młodzieży. Za błędne uważa podejmowane przez większość ludzi działania, zmierzające jedynie do pozyskania pracy w celu wykorzystania posiadanych przez siebie specjalistycznych umiejętności zawodowych.

Krytykuje więc, szczególnie w dłuższej perspektywie tworzenia mocnych podstaw finansowej egzystencji, pracę „u kogoś” za miesięczną pensję, nawet jeżeli jest ona stosunkowo wysoka. Taką pracę potrafi zaakceptować jedynie wówczas, gdy stanowi ona tymczasowy środek służący późniejszemu uniezależnieniu się od pracodawcy i od niepewnej pracy na etacie oraz zdobyciu finansowej niezależności.

Pracę „u kogoś” uważa za niespełnienie własnych ambicji, możliwości rozwoju i opłaconą w zbyt małym stopniu w stosunku do jej rzeczywistej wartości.

Na tym tle rozważania o zaletach znajomości reguł unikania płacenia zbyt wysokich podatków, zbyt szybkiego regulowania własnych rachunków i zobowiązań oraz pilnowania swoich inwestycji stanowią jedynie uzupełnienie głównego wątku książki.

To tylko niektóre z poglądów i zasad zawartych w książce amerykańskiego nauczyciela i biznesmena Roberta Kiyosaki.

Rady Kiyosaki sprawiły, że upewniłam się we wcześniejszym przekonaniu na temat słuszności podejmowanych przeze mnie inwestycji kapitałowych. Jednocześnie ukazały ogrom różnorodności opcji ukierunkowanych na osiągnięcie osobistego sukcesu finansowego i poziomów zaawansowania w praktycznej znajomości zasad generujących pozyskiwany, a nie wypracowany zasób gotówki.

„Nie pracuj za pieniądze, niech pieniądze pracują dla ciebie” - pamiętając o tym chyba najważniejszym przesłaniu autora, warto chociażby zastanowić się nad naszą aktualną działalnością gospodarczą bądź zawodową aktywnością. Na zmiany, które wzbogacą naszą finansową świadomość i szybciej czy później spowodują, że wykonywany przez nas zawód stanie się dla nas jedynie wspomnieniem lub hobby, nigdy nie jest za późno!

Drogi czytelniku, jeżeli nadal chcesz wydać swoje ostatnie pieniądze lub oszczędności na zakup drogiego samochodu, biżuterii, futra czy większego, bardziej ekskluzywnego domu lub, co gorsza, zadłużyć się na realizację tychże celów, to oznacza, że nie zrozumiałeś znaczenia i sensu treści zawartych w tej książce. Po dokonaniu swojego wymarzonego zakupu nadal będziesz biednym człowiekiem, niecierpliwie oczekującym na wypłatę przypadającą na koniec lub początek miesiąca, obawiającym się likwidacji zajmowanego przez siebie stanowiska lub etatu (np. w wyniku konsolidacji lub fuzji Twojej firmy z inną korporacją), wreszcie spłacającym zaciągnięte kredyty na kolejne dobra konsumpcyjne, do których posiadania, ze zrozumiałych względów, dążysz.

Proszę cię, przeczytaj wówczas tę książkę raz jeszcze lub porozmawiaj na temat własnego startu w walce o „prawdziwe pieniądze” z osobą, która odniosła sukces w biznesie i umie go kontynuować.


Katarzyna Sidorowicz - Wojno


Od jutra jestem milionerem

Recenzja ukazała się w serwisie WP
http://ksiazki.wp.pl/katalog/recenzje/recenzja.html?rid=34941

Ktoś podsunął mi książkę Bogaty ojciec. Biedny ojciec czyli czego bogaci uczą swoje dzieci na temat pieniędzy i o czym nie wiedzą biedni i średnia klasa. W pierwszym momencie żachnąłem się niechętnie, bom uznał, że to dość kiepski żart z mojego – umówmy się – nieciekawego finansowego położenia, zwłaszcza, że to kolejny podręcznik z cyklu „jak robić, żeby robić lepiej, a nawet najlepiej” – gdzie w miejsce „robić” wpisuje się: spać, jeść, kochać się, fruwać, kąpać się, bankrutować itd. Pomyślałem sobie jednak, że niby czemu nie? może tu właśnie znajdę receptę na to jak wygrać w krwotok-lotka, ruletkę czy innego blekdżeka. I nic właśnie, bo to książka o tym, jak patrzeć na pieniądze nie widząc w nich pieniędzy. Ale środek do ich robienia. Paradoks? Pozorny. Bowiem w pieniądzu zazwyczaj dostrzegamy jedynie sposób na zatkanie domowych dziur budżetowych, zaspokojenie fiskusa i tym podobne nieciekawe wydatki. Robert Kiyosaki zaś chce nas przekonać o tym, że jest akurat zupełnie inaczej. Jak? Ano właśnie – jak?

Według autora – bardzo to proste: wystarczy tylko nie pracować dla pieniędzy, bo i tak je pochłonie wymieniony budżet domowy, raty i kredyty na spółkę z fiskusem, ale pozwolić pieniądzom pracować dla siebie – czyli niejako stworzyć coś na kształt pieniężnego perpetuum mobile. Kapitalnie! – pomyślałem sobie – Jakież to proste! – dodałem i... zamarłem: jak to „proste”?! jakim cudem „proste”?! Nic właśnie! Wcale nie proste – przecież muszę zapłacić za to i owo, spłacić jeden, drugi, trzeci, czwarty – stop! czwartego już nie mam, na szczęście... – kredyt, więc co mi pozostaje? smętna resztka na papierosy. Zgoda – mogę rzucić palenie, ale ileż tego zostanie? Co ja z tym zdziałać mogę? W jaki sposób zmusić 6 złotych (nowych, polskich) do tego, żeby się cudowanie rozmnożyły?

I tak myśli każdy przeciętny człowiek, a Kiyosaki usiłuje go przekonać, że wszyscy bez wyjątku posiadamy coś, co raz uruchomione, umożliwi nam właśnie to – czyli zupełnie inne spojrzenie na kwestię pieniądza i jego miejsca w naszym życiu. I nieważne – według niego – jest to, ile kto ma, ale co ma – bo coś ma każdy. Brzmi enigmatycznie? Już tłumaczę – każdy ma coś, jakąś cechę, która da się wykorzystać do tego, żeby na niej się opierając wyrwać się z „wyścigu szczurów” i wejść w magiczny krąg, w którym pieniądze już same się pomnażają, a więc robią pieniądze. Wystarczy tylko spełnienie kilku koniecznych warunków, z których podstawowym jest niejako odwrócenie pojęć – czyli między innymi rezygnacja z traktowania zdobytych taką czy inną drogą dóbr jako lokaty czyli aktywów – czegoś korzystnego, co może przynieść zysk, ale jako pasywów – czegoś obciążającego, co tylko generuje wydatki. W takim rozumieniu i dom i samochód są pasywami – staną się aktywami jedynie wtedy, kiedy użyjemy ich jako środka do zdobycia pieniędzy. Na przykład kupując tanio (najlepiej bez angażowania swoich środków czyli za pożyczone) i odsprzedając z zyskiem. Tenże zysk nie może jednak trafić na konto w celu zalegania, ale posłużyć do uruchomienia następnego biznesu i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej. Proste – nie? Od razu poczułem się milionerem – pomyślałem – jutro od razu kupię... i tu mi szczęka opadła. Nic nie kupię, bo nie mam za co. A pożyczyć, to mi nikt nie pożyczy. Za co więc kupić? Może jest inny sposób? Autor sugeruje, że tak – wystarczy się tylko porządnie rozejrzeć i zacząć myśleć w kategoriach finansowych. I – oczywiście – zdobyć się na odwagę, kiedy się już okazję dostrzeże.

Tak się złożyło, że kilkanaście miesięcy byłem bez pracy, a jedynym moim aktywem (albo raczej pasywem, bo tylko koszty przynosi, skoro go tylko dożywiam) jest mój umysł. Tyle, że nikt jakoś nie chce go kupić... a raczej efektów jego pracy. Kupić po to oczywiście, żebym ja zdobył środki, żeby zainwestować w coś, co przyniosłoby zysk, który mógłbym dalej inwestować i tak dalej – aż do miliona... Co mi pozostaje w taki razie? rozglądać się! Może to i dobry pomysł, ale... może w innej nieco rzeczywistości?

chrabja



Inwestuj, bo banki i rządy dopadną twoich oszczędności

Artykuł ukazał się w czasopiśmie Profit 03/02 na stronie 132
http://profit.redakcja.pl/archiwum/artykul.asp?Artykul=678

Poprzednia książka pary autorskiej Kiyosaki-Lechter "Bogaty ojciec, biedny ojciec" odniosła spory sukces nie tylko na świecie, ale też w Polsce. Jeśli idzie o pisane na rynek amerykański poradniki, nie jest to wcale częsty przypadek. Wśród czytelników "Profitu" był to prawdziwy hit. Niektórzy wręcz zgłaszali się do redakcji po pomoc w zdobyciu egzemplarza; nasz własny, recenzyjny, trafił do szczególnie zdesperowanej osoby w Kole. Kolej na książkę, omawiany tu "Kwadrant", która zdaniem tego recenzenta jest pozycją lepiej przemyślaną i napisaną, a ze względu na szersze ujęcie tematu "dążenia do finansowej samodzielności" może się też okazać bardziej użyteczna dla polskiego odbiorcy.
Jaki jest sekret powodzenia tych poradników? Kiyosaki, Hawajczyk japońskiego pochodzenia, twierdzi, że jest w stanie precyzyjnie wskazać, czym się różni sposób rozumowania oraz zasady życiowe człowieka, który dochodzi w życiu do dużych pieniędzy, od rozumowania przeciętnego zjadacza chleba. Autor dowodzi też, że model kariery zawodowej, na który nastawia się większość ludzi w krajach rozwiniętych
- zdobędę wykształcenie, zatrudnię się w dobrej firmie i przetrwam tam do godziwej emerytury - na naszych oczach odchodzi w przeszłość. Firmy konkurujące na globalnym rynku nie czują się już lojalne wobec pracowników, zaś systemy emerytalne są coraz poważniej zagrożone, w miarę jak państwa odchodzą od kosztownych modeli opiekuńczych.
Cóż więc robić? Tylko samodzielna działalność biznesowa lub inwestycyjna, podkreślają autorzy, zapewni nam bezpieczeństwo i finansową stabilizację w zaczynającym się stuleciu. W "Kwadrancie" autorzy rozwijają niektóre wątki z "Bogatego ojca", ale główny nacisk tej książki został położony na wyjaśnienie różnic, jakie niosą role oszczędzającego w banku pracownika, osoby samozatrudnionej, właściciela biznesu i inwestora. Wbrew pozorom są to różnice fundamentalne, o doniosłych konsekwencjach dla życiowego wyniku finansowego, a wiele osób marzących o niezależności materialnej słabo zdaje sobie z nich sprawę. Pozycja godna uwagi.





Mariusz Ziomecki


Książka, która uświadamia ludziom swoją niewiedzę
Czytelnia.onet.pl http://czytelnia.onet.pl/0,18351,0,2489,recenzje.html

Książka "Bogaty ojciec, Biedny ojciec" to niewątpliwie jedna z najbardziej wartościowych książek, jakie przeczytałam w całym swoim życiu. Autor otwiera oczy na problemy współczesnego świata, w szczególności na problem edukacji dzieci i młodzieży, zacofania w myśleniu o swojej pracy zawodowej, naiwności, że Państwo samo w sobie jest wstanie zagwarantować nam dostatnie życie, gdy będziemy u schyłku wieku. Po przeczytaniu tej książki doszłam do wniosku, że moje życie stało na krawędzi, a ja nie robiłam nic żeby zapobiec katastrofie.

W książce podoba mi się prosty język. Nie trzeba mieć "mgr" przed nazwiskiem żeby zrozumieć, o czym pisze autor. Nie znam się na rachunkowości, a doskonale poradziałam sobie z zagadnieniami finansowymi w książce.

"Bogaty ojciec, Biedny ojciec" czyta się jednym tchem. Na początku wydaje się nieco kontrowersyjna, ale im dalej się czyta tym bardziej uświadamia się sobie swoją niewiedzę.

"Bogaty ojciec, Biedny ojciec" nie zawiera przepisu na sukces „Jak stać się bogatym”, ale wskazuje, co powinniśmy zrobić, aby wziąć sprawy w swoje ręce i jak pomnażać swoje pieniądze.

Myślę, że książka ta powinna stać się punktem zwrotnym w życiu 20 % bezrobotnych Polaków i 70 % etatowych pracowników. Dla pozostałych 10 % książka ta powinna być inspiracją do dalszego działania i receptą na niepowodzenia w biznesie.

Szkoda, że nie miałam okazji przeczytać tej książki kilka lat temu. Myślę, że moje życie wyglądałoby dzisiaj troszkę inaczej.


Jadwiga Łysińska

CZYTAJ WIECEJ FRAGMENT RECENZJE


                     Home    Nowości    Promocje    Artykuły    Pomoc    Kontakt  

                                © Copyright 2004-20011 Świat Książek - Buisnesowa Księgarnia Internetowa. All rights reserved.
                                Przeczytaj o naszej Polityce Prywatności oraz Nocie Prawnej
                                sitemap : sitemap 1 sitemap 2


Witamy w naszej księgarni!

Wiedza zawarta w naszych książkach jest dyscypliną, która umożliwi Ci zdobycie ogromnego przychodu, pozwoli Ci uruchomić potężną motywację, umożliwi Ci uczenie się w przyśpieszonym tempie, poza tym da Ci narzędzia, które pozwolą Ci wygenerować arsenał pieniędzy, oraz równocześnie sprawi, że będziesz miał więcej wolnego czasu...
Książki audio - audio biznes
Inwestycje i giełda
E książki Eksiążki Ebooki - Biznesowe Książki Elektroniczne
Ekonomia
Finanse i bankowość
Marketing i zarządzanie
Języki obce
Integracja europejska
Handel i sprzedaż
Dla managera
Metody ilościowe i statystyka
Prawo
Rachunkowość
 Szukaj
1. Bogaty ojciec, Biedny ojciec
2. Kwadrant przepływu pieniędzy
3. Inwestycyjny poradnik bogatego ojca
4. Szkoła biznesu
5. Cashflow 101